Zapraszamy do lektury źródła, historii pewnej bohaterki, która jest charakterystyczna dla losów Ślązaków. Czasem jest to opowieść o osobach, które znamy z naszego otoczenia. Rzadko o tym mówiło się…
Wstęp
Babcia Maria z Łąki nie była bohaterką podręczników, lecz zwyczajną Ślązaczką, której życie przecięła wojna, Volkslista i powojenne rozliczenia. Jej droga – z rodzinnych Radostowic do Łąki, przez obozy w Świętochłowicach-Zgodzie i Jaworznie, aż po powrót do domu – prowadzi przez miejsca, które do dziś budzą lęk i spory o pamięć.
W tej historii są wszystkie sprzeczności tamtego czasu: mąż ochotnik w Wojsku Polskim i bracia wcieleni do Wehrmachtu, odznaczenie niemieckim „Krzyżem Matki” i późniejsze podejrzenie o „niemieckie sympatie”, samotne macierzyństwo i donos złożony z zemsty oraz pożądania. Zwykła gospodyni z Łąki staje się nagle podejrzaną, traci wolność i majątek, a jej kilkuletnia córka i dziesięcioletni syn zostają bez opieki w świecie, który nie ma dla nich litości.
Ta opowieść została spisana po latach przez najstarszą wnuczkę Marii, córkę Hildy, przy wsparciu kuzyna Mariana – syna Ludwika. Powstała z fragmentów wspomnień, rodzinnych dokumentów i milczenia, które przez dekady przykrywało temat powojennych obozów na Śląsku. To nie jest pełna historia wszystkich ofiar, lecz jedna konkretna biografia, w której odbija się los tysięcy – i próba, by rodzinne doświadczenie bólu, niesprawiedliwości oraz powolnego odzyskiwania godności nie zniknęło wraz z odchodzącym pokoleniem.
Brygida Loska jest autorką zebranych wspomnień o swojej babci Marii. Chciała ocalić od zapomnienia trudne losy osób, które zamieszkiwały Górny Śląsk. Nie wszyscy są gotowi na odkrycie tych niełatwych kart i otwarcie mówić o tym problemie. Brygida jest naszą parafianką, urodziła się i mieszkała Hołdunowie oraz nigdy nie zapomniała o swojej małej ojczyźnie. Brygida apeluje:
„To, co stało się z naszą Babcią Marią, z innymi matkami, ojcami, braćmi i siostrami… nie może odejść w niepamięć…”
W tym miejscu dla przypomnienia dodam, że o nie łatwych losach Ślązaków przypominają między innymi Alojzy Lysko i Grzegorz Sztoler.







Dodaj komentarz