W weekend (20–21 czerwca 2026 r.) odbyła się wyjątkowa wycieczka autokarowa zorganizowana przez Parafię Ewangelicko-Augsburską w Lędzinach-Hołdunowie, w której uczestniczyli parafianie sąsiednich parafii i przyjaciele. Autorem i oprowadzającym grupę był Paweł Nalepa, doświadczony przewodnik (www.wycieczkizpawlem,pl)i parafianin z Sosnowca. Celem podróży było odkrywanie śladów Marianny Orańskiej – niderlandzkiej królewny i pruskiej księżnej, która zapisała się w historii jako niezwykle odważna kobieta, genialna bizneswoman, filantropka oraz pionierka turystyki górskiej w tej części Europy.
Podróż zgromadziła liczną grupę pasjonatów historii i uroków Dolnego Śląska oraz pogranicza polsko-czeskiego, a dopisująca, słoneczna czerwcowa pogoda idealnie współgrała z bogatym programem wyjazdu.
Dzień 1: Od azylu w Czechach po monumentalny pałac
Wyprawa rozpoczęła się wczesnym rankiem w sobotę, 20 czerwca. Uczestnicy wyruszyli w komfortową podróż autokarem z Lędzin-Hołdunowa oraz Katowic-Szopienic. Pierwszym kluczowym punktem na mapie była czeska miejscowość Bílá Voda – miejsce szczególne, w którym Marianna Orańska zamieszkała, aby ominąć surowy zakaz stałego przebywania na terytorium Prus. Grupa odwiedziła tamtejsze Muzeum oraz zobaczyła budynek dawnego majątku, w którym dziś mieści się szpital psychiatryczny noszący imię patronki (Psychiatrická nemocnice Marianny Oranžské). Wyjątkową pamiątką z tego miejsca stało się wspólne zdjęcie grupy wykonane na urokłym, pełnym letnich kwiatów dziedzińcu kompleksu.



Następnie trasa wiodła przez dawne wapienniki Marianny Orańskiej w Złotym Stoku prosto do Kamieńca Ząbkowickiego. To tutaj uczestnicy mogli podziwiać flagową inwestycję księżnej – monumentalny, neogotycki pałac otoczony rozległym kompleksem parkowym. Zdjęcia z pięknie utrzymanych tarasów pałacowych, schodów oraz imponującej kolumny z figurą anioła (Wiktoria) doskonale oddają rozmach architektoniczny rezydencji zaprojektowanej przez Karla Friedricha Schinkla.


Sobotni program zwieńczył spacer śladami potomków Marianny w Ząbkowicach Śląskich oraz przejazd na zasłużoną obiadokolację i nocleg do Kłodzka.

Dzień 2: Wyjątkowe nabożeństwo, historia Opolnicy i uzdrowiskowe tradycje
Niedziela, 21 czerwca, rozpoczęła się od niezwykle ważnego, duchowego i historycznego punktu programu. O godzinie 10:00 uczestnicy wycieczki wzięli udział w uroczystym nabożeństwie w kościele ewangelickim w Opolnicy (koło Barda Śląskiego), który jest filiałem parafii ewangelickiej w Kłodzku. Ta neogotycka świątynia z czerwonej cegły stała się miejscem szczególnego spotkania. Nabożeństwo oraz kazanie wygłosił bowiem gościnnie proboszcz czterech rodzimych parafii uczestników, ks. Adam Malina.

Niezwykle cennym i wyczekiwanym elementem wizyty było także spotkanie z ks. Robertem Sitarkiem, który od 1997 roku pełni funkcję proboszcza administratora parafii w Kłodzku. W niezwykle ciekawy sposób przybliżył on zebranym bogate, często burzliwe dzieje oraz architekturę kościoła w Opolnicy. Wspólna modlitwa oraz poznanie historii tego miejsca w tak urokliwym, zabytkowym wnętrzu z kunsztownym ołtarzem były dla wszystkich głębokim i wzruszającym przeżyciem.


Kolejne godziny upłynęły pod znakiem relaksu i historii w Lądku-Zdroju – jednym z najstarszych uzdrowisk, którego intensywny rozwój w XIX wieku był bezpośrednią zasługą funduszy i zaangażowania Marianny Orańskiej. Uczestnicy odbyli spacer po urokliwej części staromiejskiej, obejrzeliśmy pozostałości danwego kościoła ewangelickiego, położonego w centrum miasta, będącego w staniue ruiny budowlanej, zobaczyli Pomnik Drogi Marianny, a następnie przeszli do strefy uzdrowiskowej, gdzie podziwiali m.in. źródło Marianna, Halę Albrechta i historyczną Pijalnię Wód Mineralnych.


Ostatnim akcentem na historycznym szlaku był ponowny powrót do Złotego Stoku, gdzie grupa spacerowała śladami dziedzictwa „Dobrej Pani” oraz zwiedziła z przewodnikiem tamtejszy dawny kościół ewangelicki z zewnątrz.

Wycieczka zakończyła się pełnym sukcesem. W niedzielny wieczór na Górny Śląsk i Zagłębie wrócili turyści bogatsi o niezapomniane wrażenia, nową wiedzę oraz cenne chwile integracji i duchowej wspólnoty. Postać Marianny Orańskiej po raz kolejny okazała się doskonałą inspiracją do odkrywania pięknych kart wspólnej historii.
Tekst i zdjęcia: Damian Kostyra/PEA Hołdunów.





































Dodaj komentarz