Strażnik Śląskiej Duszy. Pamięci Alojzego Lyski (1942–2026)

Są ludzie, których odejście nie jest jedynie zamknięciem jednego życiorysu, ale domknięciem całej epoki w dziejach naszej małej ojczyzny. Gdy zmarł Alojzy Lysko — wybitny bojszowianin, pisarz, pedagog, regionalista i społecznik — w wielu śląskich domach, bez względu na wyznanie czy pokolenie, zapanowała cisza pełna refleksji nad tożsamością, pamięcią i pojednaniem. Choć śp. Alojzy Lysko nie był ewangelikiem, to w myśleniu o Śląsku i małej ojczyźnie był bardzo bliski wielu ewangelikom, stąd o Nim piszemy.

Sam Pan Alojzy z właściwą sobie prostotą i głębią pisał o wewnętrznym nerwie, który nim kierował:

„Fenomen górnośląski to jest stan nieustającego napięcia, napięcia emocjonalnego, w której człowiek bez przerwy myśli, nie jest obojętny wobec rzeczywistości śląskiej. Fenomen górnośląski… ten fenomen miał Kutz i myślę, że też go w sobie noszę…”

Owo nieustające napięcie i brak obojętności czyniły z Niego postać wyjątkową na terenie Bojszów, Bierunia, Lędzin, Imielina i całego Śląska. Przez lata pracował jako ceniony pedagog i dyrektor w Zespole Szkół Górniczych przy kopalni „Ziemowit” w Lędzinach, wychowując kolejne pokolenia młodzieży. Był twórcą i redaktorem Kalendarzy Górniczych Kopalni Ziemowit, pierwszym redaktorem naczelnym samorządowej gazety „Rodnia” oraz założycielem kwartalnika „Strony Ziemi Pszczyńskiej”. Dzięki Jego dociekliwości powstały bezcenne dzieła ocalające obyczaje i mowę naszej ziemi — od Duchów i duszków bojszowskich po Eliasza i Pistulkę.

Mądrość domowego ogniska

O tym, jak Alojzy Lysko pojmował istotę żywej historii, przypomina Horst Centner, członek naszej parafii ewangelicko-augsburskiej w Hołdunowie. Wspominając jedno ze spotkań z autorem, przytacza słowa Pana Alojzego, które brzmią dziś jak drogowskaz:

„Prawdziwej historii powinno się uczyć od rodziny. Historie przekazywane przez przodków — z dziadka na ojca, z ojca na syna — są prawdą. Historia w książkach pisana jest najczęściej dla pieniędzy, na zlecenie polityków albo dla sławy.”

Dla Zmarłego to właśnie przekaz pielęgnowany przy rodzinnym stole był najczystszym źródłem wiedzy o Śląsku. Odrzucał polityczne narracje na rzecz cichego świadectwa zwykłych ludzi, których losy zbyt często tratowała wielka historia.

Wzorzec, mentor i „Śląski Homer” — wspomnienie Tomasza Wrony

Niezwykle poruszające świadectwo przynosi Tomasz Wrona, który poznał Alojzego Lyskę na początku lat 90. jako młody student zafascynowany śląskim strojem i tradycją. Pan Alojzy przyjął go z otwartymi ramionami, dostrzegając w nim bratnią duszę:

„Zawsze, gdy widział u młodzieży fascynację tradycjami, podchodził do nich z ogromnym ciepłem i życzliwością. Wiedział, że to jest przyszłość Śląska (…) Kiedy usłyszał, co robi młody fascynat strojów Kuba Karasek z Lipin, przytulił go z koleżanką i powiedział z radością: »już wos kochom«.”

Z tej pierwszej znajomości zrodziła się wieloletnia współpraca — wspólne audycje radiowe i telewizyjne, praca w jury „Śląskiego Śpiewania” czy przeglądu zespołów folklorystycznych na Woli pod Pszczyną. To z Alojzym Lyską Tomasz Wrona konsultował zagadnienia strojów, obyczajów oraz autentycznego śląskiego słownictwa do pisanych po latach mysłowickich legend (gdy np. wspólnie uradzili, by słowo czarnoksiężnik zastąpić tradycyjnym określeniem mager).

„Alojzy Lysko przez ponad 30 lat naszej znajomości był dla mnie wzorem do naśladowania, mentorem, przyjacielem, a wręcz swojego rodzaju ojcem (…) Nasz śląski Homer imponował mi pomysłami i odwagą. Potrafił ten ból niezliczonych rodzin śląskich wykrzyczeć, ogłaszając całemu światu, że lud śląski musiał przeżywać dramat za dramatem (…) Som my z wos, rostomiły Alojzie, fes dumni. Momy Wos we wielki zocy. I bydzie nom Wos brakowało (…) Na tyn czos niy godom Wom do widzynio, ino do uobocynio. Z Panym Bogym.”

Prawda, która wyzwala z milczenia

Z jednakową odwagą i cywilną odpowiedzialnością Alojzy Lysko mierzył się z historią najtrudniejszą — tą, która boli, ale wymaga prawdy i chrześcijańskiego zrozumienia. Jako syn śląskiego żołnierza poległego na froncie wschodnim w 1944 roku, sam od dziecka nosił w sobie ciężar przemilczanych tragedii.

Książki takie jak To byli nasi ojcowie, poruszający poemat Krzyż Śląskiego Losu, wielotomowa saga Duchy wojny czy dramat Mianujom mie Hanka przełamały wieloletnie tabu wokół służby Ślązaków w Wehrmachcie i powojennych prześladowań. Przywróciły tysiącom śląskich rodzin prawo do prawdy, pamięci i godności bez względu na to, w jakich mundurach przyszło ginąć ich ojcom.

Przewodnik i Nauczyciel — ks. dr Adam Malina

„Gdy pojawiłem się w 1991 roku w samym centrum Górnego Śląska, sam też z tej części Śląska, pochodząc (ale jakoś mało świadomy tego, że Cieszyńskie to przecież od zawsze na zawsze Śląsk Górny), uczyłem się powoli prawdy o tej ziemi i ludziach ją zamieszkujących. Jednym z elementów tej nauki było autentyczne zdziwienie, które pojawiało się w patrzeniu na ten świat i dostrzeganiu różnych nieoczywistości i białych plam, o których lepiej było nie mówić.

A pytań było wiele. Dlaczego, chociaż każdy miał swoje »poprawne« imię, to wszyscy zwracali się do siebie innymi imionami i było trzeba trochę czasu, żeby się zorientować, kto jest kim? Dlaczego na cmentarnych, starych pomnikach niektóre słowa lub litery były skute? Dlaczego na niektórych cmentarzach były puste miejsca, ale nikt tam nie był grzebany? W sumie to miałem dużo szczęścia, że pojawiłem się tu w czasie, gdy już mówić (raczej) było można. Przewodnikami na tej drodze do prawdy o tym świecie byli odważni ludzie, którzy o nim nie zapomnieli i potrafili ocalić przed zapomnieniem to, co cenne i dobre.

Jednym z takich ludzi był śp. Alojzy Lysko. Miałem możliwość poznania Go i parokrotnego porozmawiania z Nim. Zapamiętałem te spotkania i jestem wdzięczny za nie. Szczególnie teraz, gdy już Go nie ma wśród nas. Bo zawsze potrzebujemy takich jak On Nauczycieli, którzy się nie boją i wiedzą, że najważniejsze na świecie dzieje się w sercu i blisko wokół nas, tam, gdzie żyjemy i gdzie mamy prawo do opisywania tego świata po swojemu, czyli »po naszymu«.”

Osobisty drogowskaz

Dla mnie Pan Alojzy był kimś szczególnym — moim pierwszym redakcyjnym szefem, mistrzem i nauczycielem regionalnej wrażliwości. Gdy jako młody człowiek pracowałem przy powstawaniu monografii historycznej Lędzin pod redakcją prof. Franciszka Serafina, Pan Alojzy służył mi cenną radą i konsultacją. Wciąż przechowuję w sercu, nakreśloną Jego własną dłonią dedykację z 5 listopada 1998 roku, wpisaną na karcie tego dzieła:

„Damianowi Kostyrze – współtwórcy monografii, z najlepszymi życzeniami, aby kiedyś napisał swoją MĄDRĄ KSIĄŻKĘ o LĘDZINACH”.

Był to nie tylko piękny gest, ale życiowy drogowskaz i wyraz ogromnego zaufania, jakim potrafił obdarzyć młodego człowieka stawiającego pierwsze kroki.

Alojzy Lysko zostawia nas z testamentem: byśmy o tej ziemi i jej ludziach pamiętali z miłością, szacunkiem i otwartym sercem. Byśmy szukali prawdy w historiach naszych własnych rodzin i przekazywali je kolejnym pokoleniom.

Cześć Jego pamięci, a Jego dzieło trwa w naszych sercach.

Opracowanie tekstu: Damian Kostyra

Współpraca: Horst Centner, Manfred Centner, Tomasz Wrona, ks. dr Adam Malina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Szukaj

Popularne posty

  • Strażnik Śląskiej Duszy. Pamięci Alojzego Lyski (1942–2026)
    Strażnik Śląskiej Duszy. Pamięci Alojzego Lyski (1942–2026)

    Są ludzie, których odejście nie jest jedynie zamknięciem jednego życiorysu, ale domknięciem całej epoki w dziejach naszej małej ojczyzny. Gdy zmarł Alojzy Lysko — wybitny bojszowianin, pisarz, pedagog, regionalista i społecznik — w wielu śląskich domach, bez względu na wyznanie czy pokolenie, zapanowała cisza pełna refleksji nad tożsamością, pamięcią i pojednaniem. Choć śp. Alojzy Lysko…

  • Zespół do spraw zbadania przypadków skrzywdzenia o charakterze seksualnym
    Zespół do spraw zbadania przypadków skrzywdzenia o charakterze seksualnym

    Rozpoczyna przyjmowanie zgłoszeń 20 września. 20 września 2026 r. rozpoczyna przyjmowanie zgłoszeń powołany przez Synod Kościoła Zespół do spraw zbadania przypadków skrzywdzenia o charakterze seksualnym, których to nadużyć dopuściły się osoby działające w imieniu Kościoła. Zadaniem Zespołu jest stworzenie bezpiecznej i poufnej przestrzeni dla osób, które doświadczyły w przestrzeni Kościoła krzywdy molestowania lub wykorzystania seksualnego – zarówno w dzieciństwie czy młodości, jak i w życiu dorosłym.…

  • Ogłoszenia parafialne – 16. Niedziela po Trójcy – 20 września 2026 r.
    Ogłoszenia parafialne – 16. Niedziela po Trójcy – 20 września 2026 r.

    Zapraszamy na nabożeństwo za tydzień o 10.00. Za dwa tygodnie Święto Żniw. Będzie to pierwsza niedziela miesiąca, czyli nabożeństwa odbędą się w porach odpowiednich dla takiej niedzieli. Przekazujemy również ważne ogłoszenie władz naszego Kościoła: W naszym Kościele został powołany zespół do spraw zbadania przypadków skrzywdzenia o charakterze seksualnym których to nadużyć dopuściły się osoby działające w imieniu…

Archiwa